
10 czerwca br. odbyła się druga edycja naszego szkolnego pikniku pod hasłem „Kolory Młodości”. Choć kapryśna pogoda i niesprzyjająca aura uniemożliwiły świętowanie na świeżym powietrzu, wydarzenie zostało przeniesione na salę gimnastyczną, która szybko wypełniła się ciepłą, radosną i rodzinną atmosferą.
Głównym punktem programu były występy artystyczne. Zgromadzeni goście mieli okazję wysłuchać koncertu w wykonaniu naszej utalentowanej młodzieży (obecnych uczennic oraz absolwentów). Uczniowie zaprezentowali swoje umiejętności wokalne, śpiewając przy profesjonalnym akompaniamencie pana Sławomira Dwornika.
Oprócz doznań artystycznych organizatorzy zadbali także o coś dla ciała. Uczestnicy pikniku mogli skosztować wyjątkowych kulinariów i domowych wypieków. Przede wszystkim jednak wydarzenie było doskonałą okazją do integracji, rozmów i po prostu miłego, wspólnego spędzenia czasu w gronie całej społeczności szkolnej.
Dyrekcja oraz Organizatorzy składają serdeczne podziękowania wszystkim, którzy zechcieli spędzić te wyjątkowe chwile razem z nami. Szczególne słowa wdzięczności kierujemy do uczniów, rodziców oraz nauczycieli za przygotowanie wspaniałego poczęstunku i zaangażowanie w organizację tego dnia.
Dziękujemy, że jesteście z nami i wspólnie tworzycie historię naszej szkoły.
Z okazji pikniku, niezawodna Kasia Baścik z klasy 2j, zaprezentowała swój najnowszy wiersz:
— (wiersz w 20min)
Widzisz poetę ,który pisze jak żywot się mu sprawuje
Wszystko pisze jak mu życie się dookoła snuje
Chwyta pióro lub długopis jak kto woli
Swe fragmenty życia umysłem kroi
Jak nie wspomni o życia słodyczy
Doda choć jedno ziarni gorczycy
Nagle…doznał oświecenia ten nieznany artysta
A co on tam pisze? Ah! to poezja jak woda czysta!
Jak na okręcie słowami steruje
A wraz z nimi cały rytm maszeruje
Kim byłby ten człowiek bez swego rytmu
Byłby tak samo równy jak pożar bez dymu
Opisałabym szerzej te zjawiska ni człowiecze
Dla nich będzie tekst jeden to całe średniowiecze.
Mimo tego samego czasu ,będzie im ciężki
Będą na jego grobie wiązać wstążki
Będą siedzieć w bez wiedzy najdroższej
Mimo, że znany z swej poezji najsłodszej
Kim byłeś ,gdy ją lud ustami czytał
I z ciekawości do bólu pytał
Gdzie te czasy się podziały, gdzie lud był ludem?
Gdzie mimo bólu walczyli z trudem?
Czym jestem dla ciebie ,słodki artysto?
Czym chodzisz na szlakach artysty ,turysto?
Rozgłos będzie w sali języka słodkiego
Zrazem ludzie będą chodzić po brzegu morza płytkiego
Jeśli istniejeasz pojaw się tuż przy moich ślepych oczach
Będziesz się zniżał w moich gorzkich ,gęstych prochach ?
Och losie człowieka, gdzie kres to początek przygody …
Gdzie nadzieja to wybór na nowy poziom wygody
Kto Cię wlecze w tym niejasnym promieniem?
Kto Cię zaświeci ,gdy jesteś płomieniem?
Bądź prawdziwy a zaufam Ci …
Bądź prawdziwy a uwierzę Ci…



